SPECIAL! "Świat Masashiego Kishimoto"

Jak dorastałem - część 7.1
Bardzo, ale to bardzo wiele rzeczy działo się w starszych klasach podstawówki, ale jedna rzecz się nie zmieniała - chciałem więcej i więcej rysować, ale to wciąż były postaci z "Dragon Balla" i w końcu znalazłem się w sytuacji, gdzie moje postaci wyglądały identycznie jak te Akiry Toriyamy. I wtedy, w niezastąpionym źródle informacji, jakim był "Jump", zobaczyłem rysunek z gry zupełnie jakby go mistrz Toriyama narysował! Ta gra to "istny wypas!!!", pomyślałem i gdy przeczytałem szczegóły, okazało się, że projektem postaci zajął się właśnie Akira Toriyama, co wprawiło mnie w jeszcze większy zachwyt. Tą grą był rzecz jasna "Dragon Quest!!!" i bardzo zapragnąłem w nią zagrać - to było marzenie moich marzeń! W odróżnieniu od większości moich kumpli z klasy nie miałem wtedy konsoli, ale z rodzicami nawet nie było o czym rozmawiać. Dlaczego? Miałem przed oczami ojca, który na słowo "gry" najpewniej by się wściekł i kazał mi się uczyć. Wtedy mój brat bliźniak wpadł na pomysł pt. "Trzeba będzie znaleźć kogoś, kto nam taką konsolę da". Pomysł ten wydawał mi się szalony i kiedy brat wypytywał tu i ówdzie, czy ktoś nie ma niepotrzebnej konsoli (kosztującej aż 10 000 jenów!) to pukałem się w czoło, ale... choć pewnie nie uwierzycie... brat znalazł jednego kumpla, który nam konsolę dał! Nadmiar radości spowodował, że miałem nowego boga - był nim tamten kolega.

Źródło 
"Naruto", M. Kishimoto
JPF Manga, 1999

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz