Notatki Literackiej Wariatki #04

Właśnie zorientowałam się, że to wtorek, a co za tym idzie, nowe notatki. Właśnie przeczytałam komentarz Narii, stałego bywalca katalogu.


Notatki Literackiej Wariatki
~czyli rady dla początkujących i nie tylko





 Zróbmy więc najpierw podsumowanie z poprzedniej lekcji.
Naprawdę interesująca postać powinna:
 - być charakterystyczna;
 - mieć zarówno wady i zalety;
 - nie być osobą, której wszystko zawsze wychodzi;

Inspiracji szukać możemy:
 - w dziełach już istniejących, tworząc postaci paralelne;
 - wśród znajomych, ale pamiętając, że zapożyczamy tylko niektóre cechy i mieszamy je ze sobą;
 - w sobie, ale tak, aby do końca nie utożsamiać się z bohaterem, wiele autorów traci wtedy dystans i nerwowo reaguje na krytykę;

Oczywiście możemy postać budować od nowa, ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia i niekiedy logika.

Teraz przejdźmy do części właściwej. Czy macie jeszcze akapiciki?
Ostatnio utworzyliśmy trzy zdania. Pamiętacie? Dziś rozbudowujemy trzy zdania na nieco bardziej rozbudowany akapit. Będzie to fragment podobny do tych, które są umieszczane przez wydawnictwa z tyłu książki. Tu jednak trzeba odtworzyć treść całej historii, a nie tylko kilku rozdziałów. To jest tekst dla was, a nie dla czytelnika.

Pogromca bestii, w którym budzi się uśpiona od wieków krew Sokołów, staje przed zadaniem ponownej konstrukcji świata. Młody wojownik nie ma jeszcze ukształtowanej piramidy wartości, przez co nie jest w stanie zapobiec rzeziom elfów wykonanych przez wschodnie cesarstwo. Woj poprzysięga zemstę na wrogach, doprowadza to do rewolty gnębionych nieludzi, którzy mają dość gett, łapanek i zabijania. Bohater staje na czele buntowników, a wojna okazuje się zbliżać wielkimi krokami. Ciężko ranny po bitwie Lejdie dochodzi do siebie w klasztorze, gdzie otrzymuje informacje, które całkowicie zmieniają bohatera.
Jest to pierwszy z trzech akapitów. Widzimy, że dochodzą świeże informacje. Co musicie tu zauważyć? Pierwszą, drugą i trzecią tragedię. Tak! To jest bardzo ważne. W historii powinny być co najmniej trzy utrudnienia. Jeśli będzie mniej, będzie nieciekawie. Będzie dużo więcej, zrobi nam się tasiemiec, a tego należy za wszelką cenę unikać. Pierwszy katastrofa nie jest spowodowana przez bohatera. Tu mamy do czynienia z rzezią elfów, której bohater nie jest w stanie zapobiec. Rzeź niesie za sobą konsekwencje, a postać dokonuje wyborów. Wybory niosą za sobą skutki, które doprowadzają do kolejnej katastrofy, rewolty. Kolejna decyzja powoduje wojnę, która płynnie przenosi nas do zakończenia.  Jak widać, akapit ma pięć zdań. Po jednym na przedstawienie postaci i sytuacji, zakończenie i każdą z tragedii. Warto zauważyć, że wszystko jest powiązane na zasadzie "przyczyna-skutek".  Warto aby nowy akapit pokazywał zmianę jaka dokonała się w bohaterze. U mnie jest na końcu przedstawiona, ale jest to tylko kulminacja, bo samo podejmowanie decyzji i opowiadanie się za jakąś sprawą ukazuje dojrzewanie bohatera.

Napisanie akapitu nie powinno zająć więcej niż  1,5 godziny. Cały ten czas macie na kreślenie, zmienianie, poprawiane. Potem już zostawcie efekt na zawsze niezmienionym.


Chciałam jeszcze napisać o zasadach interpunkcji, ale stwierdziłam, że akurat tych zasad jest  mnóstwo w internecie. Byłoby to tylko marnowaniem miejsca w notatkach, bo ten kto wie, że robi błędy sam powinien zainteresować się tematem. Natomiast nie nawrócę raczej tych przekonanych o swojej nieomylności, w końcu samej zdarza mi się ominąć jakiś przecinek.

6 komentarzy:

  1. Hm, jakimś cudem tu dotarłam xd Przeczytałam wszystkie "Rady" i muszę przyznać, że masz dość ciekawe podejście do tego wszystkiego. Zaczynanie całej historii od jednego zdania - osobiście nigdy nie wpadłabym na coś tak prymitywnego. Potem stopniowe rozbudowywanie go, przeradzanie w cały akapit. Nigdy nie sądziłam, że tworzenie dobrej historii jest tak pracochłonne, bo ja oczywiście działam pod wpływem chwili; mam pomysł - piszę, nie mam - oj problem ^^. Jestem też leniem, wiec tak drobnostkowe tworzenie historii by mnie najzwyczajniej w świecie znudziło i w efekcie zniechęciło już zupełnie xd niemniej jednak, dla osób wytrwałych i zapalonych - rada świetna :)

    Zainteresowałaś mnie też pisaniem na kartce. Osobiście tylko dwa razy w życiu nakreśliłam jakąś historyjkę na kawałku papieru, a było to tylko i wyłącznie wynikiem - znowu - lenistwa xd byłam bowiem zbyt zmęczona by podnieść się do komputera, a zeszycik leżał tuż obok łóżka... nie zmienia to jednak faktu, że tę radę mam zamiar wykorzystać. Pisanie na komputerze ostatnio idzie mi strasznie ciężko, więc może długopis i kartka to dobre lekarstwo? Spróbuję, zobaczę :)

    Myślę, że jeszcze tu wpadnę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że wprawny amator pisania będzie to robił szybciej niż przez jakieś 11 tygodni, ale nakreśli konkretną historię szybciej (nie gotową powieść, bo to wymaga jednak jeszcze więcej pracy). Chodzi mi w tych lekcjach raczek o zdolność logicznego łączenia faktów i przedstawiania tylko tego, co ma znaczenie.

      Długopis i kartka to stara metoda, ale bardzo skuteczna. W szczególności polecam tym, którzy mają problemy z ortografią, interpunkcją itd. Poza tym dyktafon, jeśli ktoś lubi swój głos i nie boi się tego.

      Zapraszam, zapraszam ;)

      Usuń
  2. Znowu się spóźniłam, i to jak. Ale niestety miałam problemy z internetem :x

    Oto mój akapit:

    To była zakazana miłość, która nigdy nie powinna mieć początku, ale mimo sprzeczności losu, stworzyła nowy pąk życia, mając na celu ukazać liczące się w życiu wartości. Lecz kalany niewinnością kwiat, został odebrany jako skaza, nie mająca prawa rozkwitu. Kochankowie, których połączyło silne uczucie, zostali w brutalny sposób ukarani, odebrali im ich dziecko, bestialsko skazując je na śmierć, by już na zawsze tułali się w cierpieniu. Jednak oni, nie mogąc znieść tej straty, pewnej nocy popełnili samobójstwo. Ta nieodwracalna tragedia, doprowadziła do osierocenia kwiatu nadziei, który z dozą szczęścia został ocalony z sideł śmierci, oraz zabrany do wioski w której miał zostać nigdy nieodnaleziony.

    Szczerze mówiąc, nie jestem ostatecznie przekonana do tego powyższego, no ale.. zostawiam to Twojej ocenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy akapit dotyczy całej historii, czy zamierzasz pisać o "kwiecie nadziei". Jeśli to wszystko, to akapit poprawny. Jeśli nie, to akapit musisz zmienić.

      Usuń
  3. No tak, historia jest właśnie o dziecku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie popraw akapit, bo jak już widać w nowej notatce, musi on dotyczyć wydarzeń tej właściwej akcji.

      Usuń