052. Oroczi

Adres: Oroczi
Autor: Neonka 
Kategoria: Przyszłość 
Opis: Blog zawiera stosunkowo stare, bo wymyślone w całości (z małymi wyjątkami) w 2008 roku, opowiadanie (powieść?). Przez trzy kolejne lata pomysł był przenoszony na papier, a potem do pamięci komputera. O dziwo większość wątków nie kłóci się z akcją mangi. 
Historia opowiada o czymś, co z pozoru trąci myszką - czyli o małym krewnym Orochimaru, który jest bardzo podobny do swego 'pierwowzoru' i mieszka w... Liściu. Czyli ma przerąbane. Dodatkowo występują postacie kanoniczne, np. Naruto, który spełnił swoje marzenie bycia Hokage, ale niekoniecznie zawsze jest szczęśliwy i nie ma problemów, Sakura, ukrywająca pewną tajemnicę czy Sasuke, którego sytuacja jest jeszcze bardziej kuriozalna. Kompozycji dopełniają postacie własne, posiadające nie tylko imię kolor włosów oczu, lecz także charakter, cele, a nawet sposób mówienia. 
Opowiadanie jest polem doświadczalnym dla różnych stylów i rozmaitych zabiegów literackich, więc może posiadać cechy parodii, za chwilę przerodzić się w dramat, miejscami można natknąć się nawet na emotki, użyte zupełnie świadomie (jak zobaczę tekst jakiegoś pseudointeligenta pt. 'Dziewczyno, wywal te emoty, bo w opowiadaniu 'się nie używa się', to chyba wyjdę z siebie i stanę obok'). Występują notki pisane w kooperacji z inną osobą, notki skrótowe, pozbawione opisów, notki z dużą ilością opisów, bez introspekcji, z introspekcją itd. I Część różni się formą od II Części która różni się od III... Itd. 
Co najważniejsze - opowiadanie, które posiada nawet tytuł: }} 'Kankun' nie znaczy kompletnie nic{{, jest już prawie zakończone. Niedługo będzie można je podziwiać w pełnej okazałości. Oczywiście blog pozostanie nadal aktywny, będą na nim publikowane rozmaite oneshoty, bo często, jak coś przeczytam lub obejrzę, mam ochotę się do tego odnieść, dotyczy zwłaszcza produktów kultury japońskiej, które dziwią mnie i niepokoją, a równocześnie są zaskakująco bliskie. 
Zapraszam do lektury i ewentualnego komentowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz