Pożegnanie

Pozwólcie, że na wstępie przytoczę fragment jednego z moich nieopublikowanych opowiadań
(...)to, co było kiedyś, już nigdy nie powróci, niezależnie od tego, jak bardzo tego pragnęłam. Wszystko bowiem musiało mieć swój początek i kres, by nie zakłócić ładu, który panował na świecie. 

I tym pięknym akcentem chciałabym zacząć swój monolog, który kieruję do wszystkich, którzy byli ze mną przez tyle lat.

Na dobrą sprawę nie potrafię przytoczyć dokładniej daty założenia Katalogu Naruto. Dlatego jedyne, co mogę rzetelnie podsumować, to fakt, ile razy się zmienialiśmy. Na każdym kroku starałyśmy się utrzymać poziom, dając Wam możliwość w łatwiejszy sposób znaleźć opowiadanie, które pokochacie. Bo prawda jest taka, że wśród tego całego blogowego bagna (chodzi mi tutaj przede wszystkim o onetowski serwis, który całkowicie zgłupiał) nie łatwo jest znaleźć to, czego się oczekuje. 
Nie jestem dobra w pisaniu pożegnań. Nawet nie potrafię się żegnać. 
Bo pomimo tego, że właśnie dotarł do mnie fakt, iż to już definitywny koniec, nie uważam, że ten mój cudowny okres w życiu się skończył. Poznałam wielu ludzi, którzy w mniejszym lub większym stopniu pomagali mi się odnaleźć w blogsferze, uczyli wielu przydatnych rzeczy i pokazali mi, że świat nie jest taki wstrętny, jak mi się początkowo wydawało. 
Jeśli miałabym szczerze od serca pisać to pożegnanie, to skończyłoby się na tym, że mielibyście do przeczytania z 20 stron w Wordzie samych podziękowań.
Ale prawda jest taka, że nie wiem, jak powinnam Wam dziękować, by wynagrodzić Wam czas, który razem ze mną dzieliliście. 
Ogromnie cieszę się, że podjęłam się tego zajęcia. Dodawanie blogów, zagłębianie się w Wasze cudowne historie, które powinny doczekać się wydania książkowego, dawało mi tyle przyjemności, że nawet nie jesteście w stanie sobie tego wyobrazić. 
Podziwiam Was
Kocham Was
I nigdy o Was nie zapomnę.

Bo pomimo tego, że wszyscy kiedyś dorastamy, zaczynamy zajmować swój wolny czas innymi rzeczami i zapominamy o tym, co kiedyś dawało nam szczęście, to nadal gdzieś wewnątrz nas jest ta cząstka, która nie pozwala zapomnieć.
Dlatego jestem pewna, że jeszcze nie raz z łezką w oku będę wspominać czasu świetności Katalogu. Bo niewątpliwie taki był. 
I mam nadzieję, że Wy także tak uważacie. 

Mam nadzieję, że NASZE starania nie poszły na marne. 
KOCHAM WAS, jeszcze raz, i mam nadzieję, że z tą samą pasją będziecie tworzyć dalej. 
Cudownie jest bowiem mieć rzecz, która odróżnia nas od rówieśników.

Na sam koniec chciałabym podziękować wszystkim współautorką, które podjęły się prowadzenia Katalogu. Wiem, ze współpraca ze mną była ciężka i ogromnie Was za to przepraszam. Mam nadzieję, że mimo to dobrze będziecie wspominać ten okres i nie zapomnicie o mnie tak samo, jak ja o Was. 

No, cóż. 
To tyle.
5 lat jak z bicza strzelił.
Aż naprawdę chce mi się płakać, że to koniec. 
Przepraszam 
Trzymajcie się. 
Nie będę płakać.
Przynajmniej się postaram :) 

Ossu!
Wasza MEAGHAN
szkoła liscia          let together